Kot nie ma już siły. Wychodzi z najciemniejszego zakamarka, stąpa nieco ciężej niż zwykle, mija czwartą nogę od krzesła, zatrzymuje się i układa na chłodnej posadzce. Nie ma już siły.
Kot, bo okno, długi skok do brudnej szyby, szukanie w powietrzu zapachu wiatru z lepszych stron, półprzymknięte oczy, wąskie źrenice. To wszystko daremne, tak bardzo daremne.
Nie ma siły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz