środa, 30 maja 2012

From Dusk Till Dawn

Telefon od brata M.: "Witaj siostro, trzeba celebrować życie. Celebrujmy życie, tak. Celebrujmy życie."

Obawiam się jednego - że skończę jak poniżej. Jak to dobrze znać swoje skłonności.

poniedziałek, 14 maja 2012

Shitty day

Pierwszy drugi trzeci czwarty piąty 16.30 bo rozpieprzają mi plan.
Moje samopoczucie dnia dzisiejszego spada z godziny na godzinę, wieczorem będę czołgać się po terakocie, o trzeciej w nocy spadnę piętro niżej przygnieciona ciężarem rutyny, a rano, wbrew oczekiwaniom, nie podniosę się ani o centymetr.

Świętego spokoju. Tego mi trzeba.


niedziela, 13 maja 2012

Hell is around the corner

Schodząc po schodach dostrzegłam siebie z zewnątrz. To takie nienaturalne.
Nagle zaczęły doskwierać mi własne myśli i fakt, że nie mogę się od nich oderwać. Że nawet w największej samotności jestem wciąż skazana na siebie.
Jeśli piekło to miejsce, w którym witają nas z naręczem naszych niewykorzystanych szans i utraconych możliwości, a następnie zostawiają samych na wieczność?

sobota, 12 maja 2012

Lively Up Yourself

Stwierdzam że przejmować nie się będę, ani zadręczać ani tym bardziej zastanawiać.
Pięknie. Czuję się pięknie.


piątek, 11 maja 2012

Al Green- Lets Stay Together

Każdy kotek ma swojego kotka <3

 
                         

Trzy

Znów zamykam oczy i marzę. Jest mi ciepło w serduszko i bardzo spokojnie. Nie mam zmartwień. Czekam na niedzielę, kiedy wrócę do pośpiechu i szaleństwa. Ale na razie nadal spędzam czas leniwie, powoli, na palcach. Jak kot.

czwartek, 10 maja 2012

Mumford & Sons - Nothing Is Written (Untitled) HD

Zbyt dużo kroków każdego dnia.
Chcę wyjechać. Daleko, tak daleko, żeby nikt nie był w stanie zawrócić mnie z mojej drogi. Gdzie żaden człowiek nie mógłby powiedzieć: 'Znam cię, wiem kim jesteś, pamiętam'.




Mate jako płyn życiodajny